Zanim ustawimy pojemnik na psie odchody sprawdźmy czy miejsce jest odpowiednie

Czytelnicy „Gazety” doceniają inicjatywę miasta polegającą na umieszczeniu w wielu miejscach Wrocławia specjalnych pojemników na psie odchody, ale zauważają także, że niektóre pomysły są nieco przesadzone, a ich realizacje nie zawsze są sensowne.

Przykładem może być ustawienie w jednym miejscu dwóch pojemników na psie odchody. Wręcz automatycznie nasuwa się pytanie: po co? Zaradni mieszkańcy znaleźli zastosowanie dla pojemników, co prawda niezgodne z ich przeznaczeniem. Ze względu na to, że w okolicy odbywają się pikniki i grille, a niestety brak wystarczająco pojemnego kontenera na normalne śmieci – to właśnie w pojemnikach na psie odchody lądują papierowe tacki, plastikowe widelczyki czy zużyte opakowania. Właściciele psów korzystają niechętnie z pojemników, ponieważ wyprowadzają swoje czworonogi w inne miejsce, nieco oddalone od tego, gdzie znajdują się kosze i nie chce im się maszerować z zawartością foliowej torebki do pojemnika. Pozostawiają psią kupę tam, gdzie zdarzyło jej się upaść.

I nie chodzi czytelnikom o krytykowanie akcji urzędniczych, tylko o zwrócenie uwagi, że gdyby działania były bardziej przemyślane, przyniosłyby więcej korzyści miastu i jego mieszkańcom. W tym konkretnym przypadku należałoby jeden pojemnik przenieść obok uczęszczanej przez psy i ich właścicieli ścieżki, a zamiast drugiego pojemnika postawić duży kontener na śmieci.

Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.