Sosnowiec bezradny w obliczu psiej kupy

W centrum Sosnowca znajduje się ulica Modrzejowska, która jest reprezentacyjnym deptakiem miasta. A na tym szczególnym miejscu powoli rośnie stos psich kup. Dlaczego tak się dzieje? Wszystkiemu winna jest patowa sytuacja, w której w tej chwili znajduje się miasto. Straż miejska nie karze właścicieli psów mandatami, gdyż nie ma stosownych przepisów, które by na to pozwalały. Firmy, które oczyszczają miasto, gdyż wygrały przetarg, nie zostały zobowiązane do usuwania psich nieczystości. Właściciele psów nie czują się odpowiedzialni za kupy swoich pupili, bo nigdy nie zostali do tego zmuszeni. Czy rozwiązaniem sytuacji stanie się zakupienie odkurzacza do psich odchodów za 8,5 tysiąca złotych?

Mieszkańców miasta irytuje fakt, że właściciele psów kompletnie ignorują zasady chociażby poprawnego współżycia społecznego, które tak ważne są, by można było współistnieć na ograniczonej przestrzeni miasta. Osoby posiadające psy i sprzątające po nich znajdują się w mniejszości. Znaczna większość nie widzi potrzeby sprzątania po pupilu. Efektem jest to, że na zwykłego przechodnia czyha co krok psia kupa.

Straż miejska nie karze niechlujnych właścicieli psów mandatami ze względu na brak odpowiedniej uchwały. Co prawda uchwała już była przygotowana przez radnych, ale została zanegowana ze względu na uchybienia natury prawnej. Obecnie trwają prace nad kolejnym projektem. Straż miejska obawia się jednak, że właściciele psów nieszczególnie będą przestraszeni faktem, że można im wlepić 100 złoty kary gdyż … grzywnę taką można będzie zastosować raz na dziesięć lat. W związku z tym pojawia się pytanie o skuteczność tego rodzaju kar.

Miasto nie rozdawało swoim mieszkańcom łopatek i torebek do usuwania psich nieczystości ze względu na zbyt duże koszty przy spodziewanej niskiej efektywności tego typu działań. Wydział Gospodarki Komunalnej starał się jednak wdrażać inne rozwiązania, jak skuteczne w Orleanie toalety dla psów. Jednak w Sosnowcu psie toalety spotkały się z ogromną krytyką mieszkańców narzekających na brzydki zapach.

Z kupami walczą dozorcy, czasami także spychając ten mało elegancki problem poza teren, za który są odpowiedzialni oraz firmy zajmujące się sprzątaniem miasta, choć wcale nie leży to w zakresie ich obowiązków. Skoro psia kupa jest problemem niczyim, nic dziwnego, że końca kłopotów nie widać. Istnieje co prawda pomysł na zakup nowoczesnego urządzenia przypominającego odkurzacz do sprzątania psich nieczystości, ale dopóki nie znajdą się odpowiednie fundusze nie ma szans na realizację. Odkurzacz kosztuje trochę ponad 8 tysięcy złotych i póki co Urząd Miasta nie ma środków na jego zakup.

Pojawia się pytanie, jak długo jeszcze Sosnowiec tonąć będzie w psiej kupie. Kiedy wreszcie odpowiednie służby na poważnie zajmą się problemem wdrażając skuteczne rozwiązania i ustalając surowe przepisy, które będzie można egzekwować i które będą odstraszać niechlujnych właścicieli psów. Kiedy wreszcie właściciele psów zrozumieją, że pozwalają, by ich czworonóg przyczynił się do zapaskudzenia powierzchni miasta, choć nie powinni zachowywać się w ten sposób. Nikomu przecież nie jest przyjemnie patrzeć na kupy walające się po trawnikach i chodnikach.

Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.