Problem psiej kupy w Białymstoku

Urząd Miasta w Białymstoku zapowiada, że już niedługo na ulicach miasta pojawią się kosze na psie kupy ze specjalnymi jednorazowymi torebkami. Wszystko po to, by jakoś poradzić sobie z problemem, z którym borykają się wszystkie polskie miasta – problemem psich odchodów.

Miło jest mieć małego lub dużego psa, jak bowiem wiadomo, jest on najlepszym przyjacielem człowieka. Jednak jeśli podczas spacerów nie będziemy sprzątać po swoim czworonogu inni mogą szybko przestać lubić zarówno nas jak i naszego uroczego pupila. Niby do usuwania psich nieczystości ze wspólnego terenu właściciel czworonoga jest zobowiązany, ale w praktyce wydaje się zupełnie nie pamiętać, że powinien wyrzucić odchody pupila do kosza na śmieci lub kosza przeznaczonego specjalnie na psie kupy. I tak z godziny na godzinę przybywa psich kup na wszystkich skwerach, trawnikach i chodnikach.

Wice komendant straży miejskiej przypomina, że za zaniedbanie obowiązku sprzątania po pupilu może zostać nałożona na właściciela kara, która może się wahać od 20 aż do 500 złotych. Inna sprawa, że na widok strażników osoby posiadające psy sprzątają ich odchody lub przechodzą z pupilami w inne miejsce, znajdujące się poza zasięgiem wzroku strażników. Właściciele psów, którzy zostali złapani na gorącym uczynku albo otrzymują upomnienie, albo muszą zapłacić mandat.

Zamiast narażać się na płacenia mandatu osobom posiadającym czworonogi bardziej opłaca się zakupić w sklepie akcesoria do zbierania psich odchodów. Tak mogłoby się przynajmniej wydawać, ale sprzedawcy przeczą takim domysłom. Mówią, że klienci po prostu nie kupują ani plastikowych szczypiec do zbierania psich kup ani foliowych torebek. Urząd Miasta zamierza przyzwyczaić mieszkańców do korzystania z tego typu akcesoriów ustawiając pojemniki z darmowymi torebkami i oczywiście specjalne pojemniki na psie kupy. Urząd szuka firm, które mogłyby dostarczać torebki i skierował do nich zapytania o cenę.

Obok wiary w skuteczność działań mających na celu zmianę mentalności mieszkańców pojawia się także obawa, czy będą oni w stanie uszanować takie ułatwienia. Doświadczenia innych miast wskazują, że w Polsce pojemniki na psie odchody padają często ofiarą aktów wandalizmu, a same torebki są wybierane i wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem. Co prawda pozostaje jeszcze kupno odkurzacza na psie odchody, ale ze względu na jego ceną nie jest łatwo uzyskać zarówno decyzję o jego zakupie jak i pozyskać na taką inwestycję środki.

Także inne skuteczne gdzie indziej rozwiązania stoją w Białymstoku pod znakiem zapytania ze względu na kosztowność ich realizacji. Tak więc wybiegi dla psów i psie toalety mogłyby powstać, ale nie wiadomo czy powstaną z uwagi na bardzo duże koszty, jakie miasto musiałoby ponieść na ich realizację. Na chwilę obecną Białystok może pochwalić się tylko jednym wybiegiem dla czworonogów.

Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.