Kraków

Kraków walczy z psimi kupami

Urzędnicy krakowskiego magistratu dojrzeli do zmierzenia się z problemem psich kup zalegających miasto tak bardzo irytującym przechodniów zarówno ze względu na nieestetyczny widok jak i grożące niebezpieczeństwo wdepnięcia w taką „niespodziankę”.

Strefa dla psa

Na jednym z osiedli Krakowa skutecznie poradzono sobie z problemem psich kup. Powstał tam specjalny wybieg dla psów, dzięki czemu Prądnik Czerwony wygląda zdecydowanie ładniej.

Kupa psa siedliskiem chorób

Kupa niejedno ma imię. Można ją nazywać bobkiem, kałem lub stolcem, jednak jakbyśmy jej nie nazwali, nie zmienia to faktu, że jest siedliskiem chorób i bakterii. Przeraża fakt, że dziennie na krakowskich trawnikach zostaje aż sześć ton tych małych bomb biologicznych.

Wstydliwa psia kupa

Kanadyjskie Calgary świetnie poradziło sobie z nieestetycznym problemem psich odchodów pozostawionych przez niefrasobliwych właścicieli. Skuteczność wynika z wydzielenia stref, gdzie pies może swobodnie załatwiać potrzeby fizjologiczne oraz zastosowania słonych mandatów, gdy właściciel nie sprzątnie po czworonogu, który załatwił się poza strefą.

Walka z psimi odchodami

Nawet najlepiej wytresowany pies nie posprząta po sobie. Niby to oczywiste, więc czemu tak wiele osób zachowuje się tak, jakby tego właśnie oczekiwało od swojego pupila. Po czworonogu należy sprzątać. Inaczej na naszego przyjaznego i niewinnego czworonożnego przyjaciela spadnie niechęć naszych sąsiadów oraz wszystkich tych, którym zdarzyło się ostatnio wejść w psią kupę.