Kupołap rozwiązaniem problemu psiej kupy?

Widok psich kup na chodnikach i trawnikach kłuje w oczy i przeszkadza w normalnym poruszaniu się. Czy sytuację zmieni rozdawanie kupołapów?

Osiedle Złote Łany zamieszkuje duża liczba osób z psami. Niektórzy z właścicieli czworonogów czują odpowiedzialność za zachowanie swojego pupila w obrębie publicznej przestrzeni i zbierają pozostawione przez niego odchody, ale większość udaje, że nie ma takiego obowiązku. Zwracanie uwagi nie pomaga. Psie kupy zalegają cały obszar osiedla, w tym trawniki i place zabaw.

Mieszkańcy są zirytowani faktem, że „niebezpieczeństwo” czai się na każdym kroku, ale czują się też bezradni – nie są w stanie nic zrobić, by sytuacja uległa poprawie.

Skargi licznie wpływają do administracji osiedla Złote Łany, a sprawa poruszana jest na każdym spotkaniu z mieszkańcami. Na jednym z nich ustalono, że niesprzątanie po pupilach podyktowane jest także faktem, że woreczki foliowe dość są w opinii mieszkańców dość drogie i wystarczają na zbyt krótko. Wskutek wnikliwej eksploracji problemu ustalono, że mieszkańcy chętniej sprzątaliby po swoich czworonogach, gdyby posiadali odpowiedni sprzęt.

Czy istnieje wygodny sprzęt do zbierania tego, co nasz czworonóg pozostawił na spacerze? Okazuje się, że istnieje i nosi stosowną do swojej funkcji nazwę kupołap (lub AS). Jest to plastikowe ramię z chwytakiem. Kupołap może być także z powodzeniem stosowany przez osoby, które np. z racji wieku mają problemy z kręgosłupem, gdyż nie trzeba schylać się do ziemi, by zabrać z niej kupę. Także ludzie brzydzący się psich odchodów dzięki kupołapowi odczuwają mniejszy dyskomfort.

W spółdzielni kupołap można nabyć poniżej jego ceny rynkowej. Może więc cena zachęci ludzi do ich kupowania podobnie jak informacja, że takie urządzenie w ogóle jest dostępne i że ma bardzo korzystne zasady działania (nie wymaga specjalnych wkładów i nie wymaga wykonywania głębokich skłonów czy niskich przysiadów). Wszyscy liczą na to, że dzięki kupołpom na osiedlu zrobi się czyściej.

Bielscy radni dostrzegają problem psich kup i zastanawiają się jak go rozwiązać. Jednym z takich pomysłów jest płacenie podatku za czworonoga przez osoby mieszkające w bloku, gdyż w przypadku czworonogów z domków jednorodzinnych problem nie istnieje, gdyż pieski załatwiają się nie na przestrzeni publicznej, lecz na terenie właściciela. Radni generalnie cieszą się, że mieszkańcy zaczynają głośno rozmawiać o problemie psich kup i domagają się oczyszczenia miejskiej przestrzeni, gdyż daje to nadzieję, że z upływem czasu problem stanie się mniej dokuczliwy i pojawia się efektywne rozwiązania.

Optymizm radnych z Bielska Białej nie jest podzielany przez mieszkańców innych miejscowości. Na przykład w Żywcu nie mogą zrozumieć, czemu zupełnie nie działa pomysł z rozdawaniem foliowych woreczków i ustawianiem koszy na psie odchody. Ale ponieważ jakoś z problemem psich kup miasto musiało sobie poradzić – zakupiło specjalne odkurzacze do sprzątania odchodów po czworonogach, po których „zapomnieli” posprzątać właściciele. Burmistrz Żywca postanowił tez wysłać do wszystkich mieszkańców posiadających psa pismo, w którym zwróci ich uwagę na ten duży i jak dotąd nierozwiązany problem.

Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.