Czemu chcemy sprzątać po swoich psach?

Czy zbieranie psiej kupy może być frajdą? Okazało się, że dla niektórych czytelników Gazety Wyborczej, tak, sprzątanie po psie może być źródłem satysfakcji i zadowolenia.

Po pierwsze taką kupę można sprzątnąć w szybkim czasie, choć sam moment podniesienia jej z trawnika nie jest fajny. Dodatkowo nie jesteśmy narażeni na zapłacenie 500 zł. kary grzywny za nie posprzątanie po swoim psie.

Następnie kiedy sprzątamy po milusińskim pokazujemy innym, że tak należy robić, dajemy im dobry przykład, a to cieszy.

Dodatkowo w niektórych osobach powstaje pewne zawstydzenie, że ktoś inny sprząta, a ja nie. Kiedy sprzątamy to naśladujemy trochę zachowania właścicieli z zachodnich krajów, którzy już od dawna biegają z torebką za swoim psem. Tam na trawnikach nie ma kup.

Niekiedy zdarza się, że usłyszymy słowa podziękowania za sprzątnięcie, a to cieszy. Sprzątając pomagamy w pewnym sensie również sobie, ponieważ następnym razem może nie wejdziemy na trawniku w psią kupę.

Kiedy sprzątamy to dajemy tym dowód miłości do psa, który sam po sobie nie potrafi posprzątać. Można to potraktować jako pewien element dbania o psa.